Ludzie bezdomni - streszczenie

Ludzie bezdomni - streszczenie

Tom I

Rozdział I

Tomasz Judym mieszka w Paryżu. Od ponad roku studiuje tam medycynę, w wolnych chwilach zwiedza stolicę Francji. W czasie jednej z takich wycieczek wybiera się do Luwru, by podziwiać posąg Wenus z Milo. Zatopiony w myślach Judym słyszy rozmowę po polsku. Do posągu podchodzą cztery kobiety, dwie nastolatki, dwudziestokilkuletnia panna oraz starsza pani. Ta ostatnia to bogata ziemianka, pani Niewadzka, dwie dziewczyny są jej wnuczkami, którym towarzyszy guwernantka, pani Joanna Podborska. Judym proponuje, że oprowadzi je po Paryżu. Tomasz przyznaje się do swego niskiego pochodzenia społecznego, mówi, że jego ojciec był szewcem z ulicy Ciepłej w Warszawie. Nazajutrz Judym i poznane kobiety urządzają sobie wycieczkę do Wersalu. Dzień później kobiety wyjeżdżają, Tomasz pozostaje w Paryżu.

Rozdział II

Mija rok. Tomasz wraca do Warszawy. Postanawia odwiedzić swojego brata, jego żonę i dwie córki, mieszkających na ulicy Ciepłej. To siedlisko nędzy i brudu, ludzie żyją w domach bez podłóg, na klepiskach. Na ulicy leżą śmieci, a rynsztokiem płyną ścieki. Rzadko przejeżdża dorożka, a mężczyźni nie noszą cylindrów i kołnierzyków, co świadczy o ich niskim statusie społecznym. Judym widzi, że nic się nie zmieniło na Ciepłej, odkąd przestał być chłopcem. Szukając mieszkania brata, trafia do sąsiedniego, gdzie do podłogi przywiązana jest chora staruszka. Brata Judyma ani jego żony nie ma w domu, poszli do pracy. Tomasz schodzi na podwórko i spotyka ciotkę Pelagię. Potem idzie do fabryki cygar, gdzie pracuje bratowa, Teosia. Judym ogląda mechaniczną pracę robotnic, odnajduje wreszcie Teosię. Kobieta cieszy się ze spotkania. Nazajutrz Tomasz wraca na Ciepłą, by spotkać się z bratem Wiktorem. Idą razem do fabryki, gdzie pracuje starszy brat. Wiktor ma za złe Tomaszowi, że ten mógł się uczyć, bo zaopiekowała się nim ciotka. Tomasz wyznaje, że mieszkając u niej przeszedł piekło, był poniżany, musiał pomagać ciotce. Judym zwiedza hutę, przekonuje się, że jego brat Wiktor pracuje wyjątkowo ciężko, w niebezpiecznych dla zdrowia warunkach.

Rozdział III

Tomasz Judym zostaje zaproszony do domu znanego warszawskiego lekarza, doktora Czernisza. To człowiek, który do majątku i stanowiska doszedł ciężką pracą. Lekarz organizuje u siebie regularne spotkania kolegów po fachu. Judym postanawia wygłosić odczyt o higienie. Ma wielką tremę, bo w towarzystwie są bardo znani lekarze. Najpierw mówi o sytuacji biedoty w Paryżu, mieszkającej w noclegowniach i przytułkach. Potem opowiada o nędzarzach z polskich miast i wsi. Opisuje przerażające warunki higieniczne, panującej w żydowskiej dzielnicy Warszawy. Zarzuca lekarzom, że umieją dbać o higienę tylko u bogaczy, tylko im służą, natomiast biedota pozostawiona jest sama sobie. Judym proponuje przyjęcie uchwały, nakazującej walkę z biedą. Rozpętuje się gwałtowna dyskusja, zebrani traktują Tomasza pobłażliwie, szczególnie w czasie kolacji, Judym jest całkowicie ignorowany. Rozgoryczony wraca do domu, przy wyjściu napotyka doktora Chmielnickiego. Lekarz tłumaczy mu, że medycyna to nie misja, ale zawód jak każdy inny.

Rozdział IV

Judym spaceruje w Alejach Ujazdowskich, idzie do parku. Jest piękny jesienny dzień, październik. Tomasz czuje rozczarowanie, spowodowane tym, że nie jest w stanie realizować swoich młodzieńczych ideałów. Chciał pomagać biednym a nie zdołał przekonać do swoich pomysłów innych lekarzy. Spotkał się z obojętnością i drwinami. Judym przechodzi przez ulicę, w przejeżdżającym powozie widzi trzy panienki, które spotkał przed rokiem w Paryżu.

Rozdział V

Judym pracuje w szpitalu jako asystent, a wieczorami przyjmuje pacjentów w swoim mieszkaniu. Otworzył prywatną praktykę, ale nikt nie chciał skorzystać z jego usług. Przez pięć miesięcy nie pojawił się żaden pacjent. Judym tłumaczy sobie, że każdy początkujący lekarz ma takie kłopoty. Tomasz zajmuje trzypokojowe mieszkanie. W jednym pokoju mieści się poczekalnia, w drugim gabinet, a w trzecim sypialnia doktora. Funkcję gosposi u Judyma pełni Walentowa, mieszkająca w tej samej kamienicy w suterenie. Kobieta oszukuje naiwnego lekarza, nie dostarcza mu żywności, za którą zapłacił, pokazując jedynie faktury, w pokojach wyleguje się jej córka. Judym sam jest sobie winien – postanowił traktować podwładną po bratersku, zostawiając jej dużo swobody. Kiedy zaczął wymagać, Walentowa zmieniła taktykę, zaczęła opowiadać o swoich nieszczęściach. Tomasz zrezygnował z walki o swoje, pozwalał kobietom na to, by robiły co chciały w jego mieszkaniu.
Po kilku miesiącach Judym zaczął martwić się, że pieniądze ze spadku, jaki dostał po ciotce, kończą się, zdał sobie także sprawę, że brak pacjentów to skutek niefortunnego odczytu, wygłoszonego u doktora Czernisza. Na domiar złego brat Tomasza, Wiktor, ulega ciężkiemu wypadkowi. Tomasz postanawia zaopiekować się rodziną brata, ale nie ma na to pieniędzy. Przypadkiem spotyka doktora Chmielnickiego. Ten proponuje mu pracę w uzdrowisku w Cisach, na stanowisku asystenta głównego lekarza, Węglichowskiego. Judym spotyka się z nim i dowiaduje, że uzdrowisko należy do pani Niewadzkiej, którą spotkał w Paryżu. Tomasz decyduje się przyjąć pracę.

Rozdział VI

Judym wyjeżdża do Cisów. Podróżuje koleją. Do przedziału, w którym siedzi Tomasz, wsiada matka z dziesięcioletnim chłopcem. Malec to istny diabeł, nie słucha matki, zaczepia pasażerów, w tym Judyma. Kobieta nie potrafi opanować chłopca, Judym wychodzi z przedziału. W czasie przesiadki, przy zmianie wagonu, okazuje się, że Tomasz ma pecha – znów trafia do przedziału ze swawolnym Dyziem i jego matką. Ale to nie koniec, po zakończeniu podróży koleją, kiedy Judym przesiada się do powozu, wsiadają tam również matka z synem – oni też jadą do Cisów. Podróż jest dalszym ciągiem udręki, chłopiec nadal dokucza Judymowi. Wreszcie mężczyzna nie wytrzymuje, wlepia niesfornemu Dyziowi serię klapsów i wysiada z powozu. Judym idzie do najbliższej wsi, by wynająć wóz, który zawiezie go do Cisów. W czasie jazdy wozem chłop kupuje butelkę wódki w karczmie i upija się. Wóz pędzi coraz szybciej po rozmiękłych, błotnistych drogach, wreszcie wywraca się. Judym jest cały umazany błotem. Klnąc ze złości,...
Zobacz więcej


Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Streszczenia.pl
Wyślij SMS o treści: koddtekst na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT